poniedziałek, 2 czerwca 2014

Rozdział 4

Ja: Niall!To był Niall! Ten chłopak to Niall! Nie wierzę.To nie możliwe,One Direction są w Londynie. Może się przewidziałam.

Alex: Niall z One Direction? Niemożliwe.Mieszkam tu od zawsze i jeszcze nigdy ich tu nie widziałem.

-Powrót do domu-

Idę do mojego pokoju,siadam na łóżku i myślę.Znam te oczy,tak,one były jego,te Nialla,może wrócili do Londynu i nikt o tym nie wie ? Beehh zaraz to sprawdzę.

Tymczasem ...One Direction naprawdę są w Londynie,a ten chłopak ,którego widziałam to był Niall ze swoim ochroniarzem.

Niall: Nie mogę przestać myśleć o tych oczach,które spotkałem wcześniej,tak słodkimi,tak głębokimi.Byłem oszołomiony.

Ochroniarz: Ale ty jej nawet nie znasz.

Niall: Odnajdę ją,może to być ostatnia rzecz,którą zrobię.

Ochroniarz: Nic nie wiesz o tej dziewczynie.

Niall: Wiem coś.Znam jej imię,Maggie

Ochroniarz: Skąd ty do diabła o tym wiesz?

Niall: Miała naszyjnik z imieniem.Ale z imieniem nic nie zrobię.

Ochroniarz: Właśnie Londyn jest duży,jest tu milion dziewczyn,które mają na imię Maggie.

Niall: Już wiem! Będę na nią czekał w miejscu, w którym się spotkaliśmy,dzień i noc,dopóki nie będzie przechodziła tędy jeszcze raz i wtedy...BAM !Porozmawiam z nią.

Ochroniarz: Dobry plan Horan.

******
Po zjedzeniu pysznego obiadu,decyduję się iść do Allyson,aby zrobić jej niespodziankę.
Wychodzę i idę w stronę jej domu,Allyson mieszka 10 minut od mieszkania moich wujków i jestem prawie pewna,że znam drogę do jej domu,przynajmniej mam taką nadzieję.

''Drriin'' ''Driiin''

Pukam do drzwi,wydaje mi się,że to tu bordowe drzwi a obok małe krzewy to raczej tu.Otwiera mi pani około czterdziestki.

Ja: Dzień dobry jest Allyson ?-pytam grzecznie.

Pani: Allyson ? Tu nie mieszka żadna Allyson.

Ja:Jest pani pewna? Myślałam że to odpowiednie mieszkanie.Najwidoczniej się pomyliłam.Przepraszam.

Pani: Nie ma za co -mówi do mnie posyłając mi ciepły uśmiech.

Zamyka drzwi.
''Boże,ale wstyd-myślę''
Obracam się starając rozpoznać jakiś znany mi punkt zaczepienia,który powie mi gdzie jest dom mojej przyjaciółki.To dziwne byłam przekonana,że to tu.Poddaję się i siadam na ławeczce smutna,zniżam głowę i widzę nogi chłopaka,który idzie w moją stronę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz