Moja mama odprowadza mnie na lotnisko i przed wejściem patrzymy sobie w oczy.
Ja: Będzie mi cię brak mamo
Mama:To mnie nie przekona do tego,abyś została.
Ja:Boża,jaka ty jesteś złośliwa.I tak będę tęskniła.
Mama:Ja za tobą też.Mówi po czym mocno mnie przytula po minucie puszczając.
Przypominam sobie,że o 10:00 mam lot ,więc muszę wcześniej ustawić się w kolejce,aby zająć dobre miejsce.Wkładam słuchawki do uszu i słucham trochę muzyki :One Direction-Another World.
Myślę o wszystkim co się do tej pory stało o tym,że opuściłam moje przyjaciółki,które będę mogła usłyszeć tylko przez telefon.Jednak z drugiej strony poznam nowych ludzi,zaprzyjaźnię się z kimś;sama myśl,że jestem coraz bliżej Londynu sprawia że jestem szczęśliwa,nie obchodzą mnie moi nudni wujkowie,na pewno znajdę sposób na spędzenie fajnie czasu.
Teraz pewnie myślicie : 'Jejuu! To Londyn! Zdajesz sobie sprawę ?Byłam prze szczęśliwa gdybym mogła tu zamieszkać,nie,dla mnie tak nie jest,znam Londyn,można powiedzieć,że już się do niego przyzwyczaiłam,nie może być inaczej skoro jeżdżę tu z rodzicami co roku,oczywiście do moich wujków.
Niespodziewanie przychodzi mi genialna myśl:mogłabym zamieszkać u mojej starej przyjaciółki Allyson,która przeprowadziła się tu jakiś rok temu,oczywiście jeśli moi wujkowie i Allyson się na to zgodzą.
Minęły 2 godziny i 45 minut w Londynie jest godzina 11:45.Samolot wylądował,wychodzę z niego,na mojej twarzy czuje zimny podmuch wiatru:Londyn nie jest taki jak Rzymu,jest zachmurzony i pochmurny.
Idę w kierunku domu moich wujków,jestem pewna,że pamiętam drogę w końcu tak jak powiedziałam wcześniej przyjeżdżałam tu dość często.Jednak od kilku lat nie przyjeżdżaliśmy tak często i jak się obawiałam zgubiłam się.Więc zamówiłam taxi i podałam kierowcy adres pod,który ma jechać.
Stoję przed drzwiami i delikatnie pukam.
Drzwi otwiera moja ciocia,jak zawsze uśmiechnięta i zaprasza mnie do środka z grzecznością,po drodze pytając mnie o lot.Ja od razu przechodzę do sedna.
Ja:Posłuchaj ciociu w te wakacje chciałabym się wyszaleć,byłabym szczęśliwa gdybyś pozwoliła mi zamieszkać u mojej przyjaciółki Allyson całkiem niedaleko stąd .
Ciocia:Pewnie jak uważasz chce żebyś podczas pobytu tu była szczęśliwa.
Ja: Awww,dziękuję ciociu jesteś najlepsza! Zadzwonię do Allyson.
Ciocia: Ok nie ma problemu.
Zanoszę walizki na górę,dom jest całkiem spory w drodze do mojego pokoju spotykam mojego kuzyna Alexa.Gdy byłam mała uważałam go za przystojnego,ale teraz traktuje go jak starszego brata.Alex ma 17 lat jest silny i wysportowany.Ma jasną czuprynę i szare oczy.Uwielbiam oczy takiego koloru.
Alex: Ehi Mag,czekałem na ciebie z niecierpliwością -mówi zamykając mnie w niedźwiedzim uścisku.
Mój kuzyn był zawsze typem osoby sympatycznej i żartobliwej.
Ja: Mhh naprawdę ? Dlaczego ?
Alex:Nie wiem,może dlatego,że tak długo cię nie widziałem i tęskniłem...wyrosłaś.
Ja:Ja też tęskniłam,wyładniałeś!mówię -I dziękuje
Alex:Nie ma za co,ja teraz wychodzę zobaczymy się później.
Ja:Ok cześć
Przyjechałam nie dawno a już mi się nudzi-wyjdę gdzieś.Mówię cioci,że wychodzę i doganiam Alexa.
Ja: Hej gdzie idziesz?
Alex: Idę na rynek chcesz iść ze mną ?
Ja:Ok,bo wiesz nudzi mi się w domu.
Spacerujemy w nieznanym mi kierunku przechodząc przez wąską uliczkę.Po kilku minutach przechodzi blisko mnie chłopak,który uważnie wpatruje się w moje oczy,uśmiecha się do mnie a jego wzrok podąża w kierunku mojej szyi (potem dowiecie się dlaczego),a potem znika wtapiając się w gromadki ludzi.Miał oczy koloru nieba,nigdy ich nie zapomnę.Miał na głowie kapelusz ale udało mi się zauważyć pojedyncze kosmyki włosów koloru blond.W pewnej chwili,zatrzymuje się,odwracam się w kierunku mojego i krzyczę na mojego kuzyna.
wtorek, 27 maja 2014
piątek, 23 maja 2014
Rozdział 2
Idę przyszykować sobie śniadanie,w trakcie przygotowywania chleba z Nutellą patrzę krzywo na moją mamę,która przez złośliwość wyjmuje telefon i wybiera numer cioci.Oczywiście przechodzi na piętro,abym nie słyszała konwersację między nią a ciocią. Śledzę ją,zachowuje ostrożność aby mnie nie zauważyła,jednak ona widzi mnie tak czy tak,przechodzi do innego pomieszczenie,a ja nie mogę usłyszeć nic.Poddaje się i wracam do kuchni aby dokończyć śniadanie.
Po dziesięciu minutach zjawia się moja mama i oznajmia mi,że wyjeżdżam jutro o 10:00.
Dzień płynie powoli, w sposób najnudniejszy,nadchodzi wieczór muszę przygotować walizki ;wkładam do walizki jak najwięcej.Praktycznie w środku znajduje się cały mój pokój i łazienka.Właśnie dlatego jedna walizka mi nie starczy ,więc jestem zmuszona do wzięcia dwóch;teraz czas mija szybciej,a ja idę spać teraz,aby jutro móc obudzić się o 8:00.
'Drrriiiinn'

Moja więzienie zaczyna się.Moja mama punktualnie przychodzi wyrzucić mnie z łóżka,bo samej nie chce mi się wstawać.Nie jestem entuzjastycznie nastawiona do wyjazdu moi wujkowie są tacy...dzicy,nigdy nie wychodzą ,zamykają się w domu i grają w karty;postanowiłam zmienić nastawienie chce spędzić jak najlepiej te wakacje,dlatego wstaje i zakładam coś słodkiego.Po 30 minutach w końcu zdecydowałam się co założę;oczywiście nie mogę zapomnieć o naszyjniku z moim imieniem,nakładam lekki makijaż.
JESTEM GOTOWA.
Po dziesięciu minutach zjawia się moja mama i oznajmia mi,że wyjeżdżam jutro o 10:00.
Dzień płynie powoli, w sposób najnudniejszy,nadchodzi wieczór muszę przygotować walizki ;wkładam do walizki jak najwięcej.Praktycznie w środku znajduje się cały mój pokój i łazienka.Właśnie dlatego jedna walizka mi nie starczy ,więc jestem zmuszona do wzięcia dwóch;teraz czas mija szybciej,a ja idę spać teraz,aby jutro móc obudzić się o 8:00.
'Drrriiiinn'

Moja więzienie zaczyna się.Moja mama punktualnie przychodzi wyrzucić mnie z łóżka,bo samej nie chce mi się wstawać.Nie jestem entuzjastycznie nastawiona do wyjazdu moi wujkowie są tacy...dzicy,nigdy nie wychodzą ,zamykają się w domu i grają w karty;postanowiłam zmienić nastawienie chce spędzić jak najlepiej te wakacje,dlatego wstaje i zakładam coś słodkiego.Po 30 minutach w końcu zdecydowałam się co założę;oczywiście nie mogę zapomnieć o naszyjniku z moim imieniem,nakładam lekki makijaż.
JESTEM GOTOWA.
czwartek, 22 maja 2014
Rozdział 1
Hej, jestem dziewczyną, jak wszystkie, inne jak wy,nie jestem sławna ani popularna,w szkole jestem średnio rozpoznawalna,ale mam przyjaciółki ,kocham je.
Nie wiem co to miłość,kto wiem może to dlatego,że nigdy nie miałam poważnej relacji z chłopakiem,ale jest jedna osoba,która zajmuje moje serce,niestety jesteśmy od siebie daleko,a on nawet nie wie o moim istnieniu ; nie zdradzę wam kim on jest,ale na pewno sami domyślicie się za niedługo (pewnie myślicie teraz o jednym z członków 1D hmm.. macie racje).
Mam na imię Maggie mam 16 lat i mieszkam w Rzymie ; mam brązowe włosy z blond pasemkami , zielone oczy , nie jestem wysoka przeciwnie jestem niziutka.
Jestem jedynaczką,chciałabym mieć jakąś siostrę lub braciszka ,ale rodziny się nie wybiera prawda ?! Cały czas kłócę się z rodzicami,nie pozwalają mi żyć moim życiem ,nie umieją mnie zrozumieć ochh.. może to okres dojrzewania.
16 czerwca 2012 r
Szkoła skończyła się nie dawno ,brakuje mi żartów ,które robiliśmy z moimi przyjaciółkami ,imitacji nauczycieli ,które wychodziły nam doskonale.Widzimy się codziennie ,ale to nie to samo co w szkole budzić się każdego ranka,spotykać się w szkole i spędzać ze sobą 5-6 godzin dziennie.
'Drrrriiiinn' 'Drrrriiinn'
Jest 9:00 nad ranem,biorę budzik i rzucam nim w stronę drzwi,aby go uciszyć i zasypiam na jeszcze trochę.
Mama: Maaag! Pobudka ! Jest już 12:00 !
Wstaje w końcu z łóżka z oczami na wpół zamkniętymi z twarzą gorszą niż u zombie.
Biorę budzik,odstawiam go na miejsce,sprawdzam godzinę jest dopiero 9:30.
Ja: MAMOO! Nie rób se jaj.Jestem śpiąca,chce spać !
Mama : Maggie nie robisz nic tylko śpisz,chcesz spędzić tak całe wakacje?
Ja: Tak no i co ? Co w tym złego ?
Mama: Masz odwagę pytać mnie co w tym złego ? Nie odpowiada mi to i mam na to rozwiązanie,myślałam o tym od kilku dni i dzisiaj ostatecznie podjęłam decyzje. W te wakacje pojedziesz do Londynu,może tam spędzisz czas wolny inaczej niż tu.
Ja: Nie! Tylko nie do wujków! Są tacy nudni,nie możesz mi tego zrobić.
Mama:Właśnie,że mogę.Pojedziesz koniec kropka.Jeszcze dzisiaj zadzwonię do cioci a jutro pojedziesz.
Ja: Ufff..ok jeśli nie umiem nakłonić cię do zmiany decyzji.
Moja mama wychodzi z pokoju trzaskając drzwiami.
Nie pozostaje mi nic innego tylko się sprecyzować,postanowiłam że : nie pozwolę moim wujkom,ani mamie, ani nikomu innemu na zepsucie mi tych wakacji.Znajdę jakąś rozrywkę tam w Londynie.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
To mój pierwszy rozdział mam nadzieję,że wam się podoba :) Proszę o komentarze , dla was to chwila ale dla mnie to satysfakcja ,że ktoś to czyta <3
Nie wiem co to miłość,kto wiem może to dlatego,że nigdy nie miałam poważnej relacji z chłopakiem,ale jest jedna osoba,która zajmuje moje serce,niestety jesteśmy od siebie daleko,a on nawet nie wie o moim istnieniu ; nie zdradzę wam kim on jest,ale na pewno sami domyślicie się za niedługo (pewnie myślicie teraz o jednym z członków 1D hmm.. macie racje).
Mam na imię Maggie mam 16 lat i mieszkam w Rzymie ; mam brązowe włosy z blond pasemkami , zielone oczy , nie jestem wysoka przeciwnie jestem niziutka.
Jestem jedynaczką,chciałabym mieć jakąś siostrę lub braciszka ,ale rodziny się nie wybiera prawda ?! Cały czas kłócę się z rodzicami,nie pozwalają mi żyć moim życiem ,nie umieją mnie zrozumieć ochh.. może to okres dojrzewania.
16 czerwca 2012 r
Szkoła skończyła się nie dawno ,brakuje mi żartów ,które robiliśmy z moimi przyjaciółkami ,imitacji nauczycieli ,które wychodziły nam doskonale.Widzimy się codziennie ,ale to nie to samo co w szkole budzić się każdego ranka,spotykać się w szkole i spędzać ze sobą 5-6 godzin dziennie.
'Drrrriiiinn' 'Drrrriiinn'
Jest 9:00 nad ranem,biorę budzik i rzucam nim w stronę drzwi,aby go uciszyć i zasypiam na jeszcze trochę.
Mama: Maaag! Pobudka ! Jest już 12:00 !
Wstaje w końcu z łóżka z oczami na wpół zamkniętymi z twarzą gorszą niż u zombie.
Biorę budzik,odstawiam go na miejsce,sprawdzam godzinę jest dopiero 9:30.
Ja: MAMOO! Nie rób se jaj.Jestem śpiąca,chce spać !
Mama : Maggie nie robisz nic tylko śpisz,chcesz spędzić tak całe wakacje?
Ja: Tak no i co ? Co w tym złego ?
Mama: Masz odwagę pytać mnie co w tym złego ? Nie odpowiada mi to i mam na to rozwiązanie,myślałam o tym od kilku dni i dzisiaj ostatecznie podjęłam decyzje. W te wakacje pojedziesz do Londynu,może tam spędzisz czas wolny inaczej niż tu.
Ja: Nie! Tylko nie do wujków! Są tacy nudni,nie możesz mi tego zrobić.
Mama:Właśnie,że mogę.Pojedziesz koniec kropka.Jeszcze dzisiaj zadzwonię do cioci a jutro pojedziesz.
Ja: Ufff..ok jeśli nie umiem nakłonić cię do zmiany decyzji.
Moja mama wychodzi z pokoju trzaskając drzwiami.
Nie pozostaje mi nic innego tylko się sprecyzować,postanowiłam że : nie pozwolę moim wujkom,ani mamie, ani nikomu innemu na zepsucie mi tych wakacji.Znajdę jakąś rozrywkę tam w Londynie.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
To mój pierwszy rozdział mam nadzieję,że wam się podoba :) Proszę o komentarze , dla was to chwila ale dla mnie to satysfakcja ,że ktoś to czyta <3
środa, 21 maja 2014
Postacie :)
Maggie to śliczna dziewczyna szczera i wrażliwa.Niall Horan -chłopak bardzo romantyczny z wielkim sercem.
Harry Styles- czuły chłopak.który szuka miłości.
Louis Tomlinson i Eleonor Calder-ludzie stworzeni po to aby być razem.
Zayn Malik i Perrie Edwards-przyjaciele Nialla i Meg.
Liam Payne i Sophia Smith-para idealna
Subskrybuj:
Posty (Atom)




